Edukacja

  • Od Ikara do Steve'a Jobsa

    Ilość ofert edukacyjnych, zarówno dla młodzieży jak i dorosłych przytłacza, a tempo zmian technologicznych wyprzedza każdy nasz wybór - jak zatem kierować w takich okolicznościach swoją edukacją, aby nasze wykształcenie się nie dezaktualizowało, aby zapewnić sobie zawsze przydatne kompetencje osobiste i zawodowe?

    Więcej…

Kultura

  • Apokalipsa dziś

    Ostatnimi czasy apokalipsa, m.in. za sprawą filmu 2012, a także wielu innych, powraca w społecznych dyskusjach temat apokalipsy. Jedni traktują wizje apokaliptyczne poważnie, inny z przymrużeniem oka. Raz skłonni jesteśmy traktować apokalipsę jako formę literacką, właściwą chrześcijaństwu, to znowu jak intuicję dotyczącą naszej nieuniknionej przeszłości, na trop której wpadły wszystkie religie. Patrząc niejako z innej perspektywy na apokaliptyczne wizje losów ludzkości donosi się wrażenie, że współczesne są one bardziej związane z dziedziną show biznesu i marketingu, niż dziedziny religii. Jak zatem ma się sprawa z apokalipsą, skąd pochodzi ten termin i w jakim znaczeniu należy go rozumieć?

    Więcej…

Gospodarka

  • ACTA szansą młodych?

    PROTEST W SPRAWIE ACTA TO WALKA MŁODYCH O WOLNOŚĆ W INTERNECIE - Z przeprowadzonego przez MB SMG/KRC i Centrum Cyfrowe Projeku: Polska badania wynika, że stosunek do protestu ma charakter pokoleniowy. Protest jest szczególnie istotny dla ludzi młodych. Czy młodzi ludzie odnaleźli wreszcie to "coś", przeciwko czemu będą mogli się buntować? To "coś", czego szukał i znaleźć nie mógł Artur Mrożkowego Tanga? 

    Więcej…

Od Ikara do Steve'a Jobsa

Ilość ofert edukacyjnych, zarówno dla młodzieży jak i dorosłych przytłacza, a tempo zmian technologicznych wyprzedza każdy nasz wybór - jak zatem kierować w takich okolicznościach swoją edukacją, aby nasze wykształcenie się nie dezaktualizowało, aby zapewnić sobie zawsze przydatne kompetencje osobiste i zawodowe?

 

Jarosław Marek Spychała 

Jak wybrać drogę zawodową, by być z niej zadowolonym i w przyszłości nie żałować?
Każdego dnia jesteśmy bombardowani ofertami edukacyjnymi – wyższa szkoła tego i tego, kierunek taki, a taki. Człowiek zainteresowany studiami może się czuć zagubiony – nie wie, co ma wybrać, boi się, że wybierze źle i nie wie, czym się ma kierować w swoim wyborze. Problem polega jednak na tym, że wybór nie dotyczy tego, co na zewnątrz nas – wybór dotyczy tego, co wewnątrz nas, dotyczy tego, co mamy w sobie. Trzeba tak wybrać, żeby drogę życiową - studia czy zawód itp. - dostosować do siebie i swojego potencjału. Nawet bowiem, gdy pójdziemy za powszechnie uznaną i cenioną tendencją, to później, w konfrontacji z naszym wewnętrznym ja, może się okazać, że wcale nie jesteśmy zadowoleni, mimo że robimy coś, co budzi powszechne uznanie, a nawet zazdrość. Istota poszukiwań człowieka powinna skupiać się na tym, aby poznać siebie, poznać to, co ma się w sobie najlepsze, najpełniejsze i by poszedł za swoją pasją bez względu na to, czy to jest teraz na topie, czy nie.

Jak ważna jest dobrze płatna praca?
Część ludzi chce studiować modne kierunki, a potem objąć intratne posady, bo pragną 'coś' w życiu mieć, być 'kimś', lecz często, gdy już to osiągną, nie przynosi im to spodziewanej satysfakcji.
Nie istnieje dylemat: być czy mieć. Nigdy nie możemy 'mieć'. Rzeczy w życiu powinniśmy używać, nie je gromadzić. Podobnie jest z byciem 'kimś' – nie możemy być wiecznie dyrektorem, wiecznie na topie, czy wiecznie młodzi. Pewnego dnia rozumiemy nie tyle, że to niemożliwe, ile że wystarczy nam, gdy 'jesteśmy' – choć zdarza się też, że marzymy o tym, aby być 'zawsze', lecz to już inna historia. To, co możemy osiągnąć, to szczęście. Szczęście w znaczeniu filozoficznym, gdzie człowiek osiąga spokój ducha, żyje w harmonii z sobą i otoczeniem. Studiowałem z kolegami, którzy dziś mają dobre posady, świetnie zarabiają, lecz nie są z tego powodu proporcjonalnie bardziej szczęśliwi. Kiedy zaczynali się piąć po stopniach kariery, dostawać duże pieniądze, wydawało im się, że wszystko jest w porządku i że o to właśnie im chodziło. Jednak dziś, gdy rozmawiam z nimi po latach, nie są do tego już tak przekonani.

Czy mogli być szczęśliwsi?
Trudno powiedzieć. Ich postępowanie było podyktowane określoną logiką, sposobem pojmowania przez nich życia w danym momencie. To jest trochę tak, że do pewnych rzeczy trzeba dorosnąć, przejść różne okresy, doświadczyć rozmaitych zdarzeń na własnej skórze, żeby przekonać się, co nie jest dobre. W dzieciństwie mama mówi nam: nie baw się ogniem, bo się sparzysz, a my, mimo jej ostrzeżeń, robimy to i się parzymy. Patrząc z tej perspektywy, należy pamiętać, że życie tych ludzi jeszcze się nie zakończyło, mogą je zmienić. Być może właśnie doszli do takiego etapu, na którym mogą zawrócić i pójść w innym kierunku, wrócić do zarzuconych pasji. To, co zdobyli, było im potrzebne, żeby zrozumieć, że nie o to chodziło. Odebrali lekcję. Chcieli udowodnić sobie lub światu, że są wartościowi. Po osiągnięciu zamierzonego celu uspokoili się, ponieważ wiedzą, że już nie muszą niczego udowodnić – nigdy nie musieli.

Zdecyduje po studiach?
Taki moment przychodzi o wiele wcześniej – każdy bowiem czyn człowieka jest wyborem. Istota działania polega na tym, by być odważnym. Nie chodzi o odwagę w rodzaju wdawania się w bójkę na ulicy. Odwaga polega na zaufaniu sobie, ufaniu swojej wewnętrznej intuicji, że właśnie to jest dla mnie dobre. Jeśli czuję, że dana dziedzina może mnie zainteresować, nie myślę, czy to modne, czy się komuś podoba, czy to jest odpowiedni kierunek, tylko idę w tę stronę. Ważny jednak jest nie sam przedmiot naszych zainteresowań, tylko droga do niego. Odnosi się to także do szczęścia. Gdy nastawimy się, że chcemy je mieć, często postępujemy jak np. skoczek, który chce przeskoczyć poprzeczkę na wysokości 2 m. Przymierza się do skoku i ciągle myśli o 2 m, co powoduje, że mu się nie udaje. A wystarczy założyć wysokość 2,20 m. Jeśli szukamy szczęścia, to musimy mierzyć jeszcze wyżej, a szczęście znaleźć po drodze. Szczęście jest stanem ducha, który się wykształca w trakcie życiowej podróży, a nie celem samym w sobie.

Kto może podpowiedzieć?
Rozmowa, dialog zawsze wzbogaca. Ale nie sądzę, żeby wizyta u psychologa czy terapeuty, mogła rozwiązać dylemat naszych wyborów. Wyboru dokonujemy samodzielnie. I powinniśmy polegać na naszej intuicji. Podobnie jak z miłością – nikt nam nie powie, że jesteśmy zakochani. Albo to czujemy, albo nie. Nikt nie może nam powiedzieć, która droga jest dla nas najwłaściwsza. Jak się tego dowiedzieć? Poznając siebie. Nie uda nam się poznać siebie w sposób statyczny. W przypadku poznawania siebie najistotniejsze jest działanie. Powinniśmy się poznawać dynamicznie. Kiedy zapisuję się na kurs tańca, to dopiero po jego ukończeniu mogę powiedzieć, czy mi to coś dało, czy miało sens, czy chcę to kontynuować. Podejmując jakieś działanie, musimy je ukończyć – mówiąc językiem filozofii, każde facere musi zakończyć się factum. Przerwane działanie niczego nas nie nauczy, niczego się o sobie nie dowiadujemy.

Zaplanowane szczęście
Rzecz nie tyle w planowaniu, ile postawie. Możemy praktykować w życiu pewien sposób postępowania, który spowoduje, że każda nowa sytuacja nie będzie przez nas odbierana z niepokojem, jako wrogość losu wobec nas, wobec naszych planów. Jeśli wypracujemy takie nastawienie, to zaczniemy patrzeć na życie jako na szansę, która pozwoli nam się zrealizować. Nie należy się ustawiać w pozycji obronnej wobec życia, tylko przyjmować postawę otwartą, pozwalającą dostrzegać w bieżących wydarzeniach właśnie szanse, a nie same problemy.
Każdy człowiek jest jednością i nawet, gdy ma chory palec, to cierpi on jako całość, a nie sam palec. Podobna zależność zachodzi między życiem prywatnym, a zawodowym. Oddzielanie życia prywatnego od zawodowego nie jest możliwe, bo wszystko tkwi w nas jednocześnie. Dlatego, gdy staramy się traktować pracę jako zło konieczne, po którego dokonaniu wracamy do domu, do życia prywatnego, niejako do prawdziwego życia, to tylko udajemy, że palec nie jest chory. Tym sposobem żyjemy w dysharmonii.

Czy można zrezygnować z raz obranej drogi?
Trudno jest nie zawrócić, gdy uliczka jest ślepa. Ale z zawracaniem jest tak, jak z wędrowcem, który zabłądził w lesie i szuka drogi wyjścia. Jeśli wybierze jeden prostą drogę, to choćby była ona najdłuższa, to prędzej czy później, konsekwentnie się jej trzymając, wyjdzie z lasu. Jeśli podczas tej drogi zacznie się wahać i zmieniać kierunek, to może się w końcu okazać, że kręci się wkoło. W drodze ważna jest konsekwencja podążania nią, co nie oznacza, że nie możemy po drodze spotkać niczego nowego, niezaplanowanego, że będzie nudno już do jej końca. Ważne, abyśmy – parafrazując słowa klaska – byli na tyle szaleni, by myśleć, że możemy zmienić świat, ponieważ właśnie tacy ludzie, są tymi, którzy tego dokonują.

 

 

Teatr

  • Nosferatu

     

    Mit wampira we współczesnym teatrze wg Grzegorza Jarzyny.

    Sięgając po ten psychologiczno-metafizyczny thriller, Grzegorz Jarzyna pokazuje, jak jednostkowe lęki i obsesje materializują się w życiu społecznym. Przede wszystkim jednak to spektakl o wpisanej w ludzką naturę potrzebie transgresji, próbie przekroczenia granic materialnych, społecznych czy symbolicznych, wyzwoleniu z cielesności i tożsamości, o tęsknocie za Innym.

Książka

  • Jezus. Dowody zbrodni.

    Jezus. Dowody zbrodni – to odważna i prowokująca książka której autor  - Bryan Bruce, stara się rozwikłać jedną z największych zagadek w dziejach ludzkości i odpowiedzieć na pytanie o to: Kto i dlaczego zabił Jezusa z Nazaretu, zwanego Jezusem Chrystusem? Wykorzystując narzędzia i metodologię współczesnej kryminalistyki  autor stara się krok po kroku prześledzić wydarzenia z początku I wieku naszej ery i nie stroni przy tym od stawiania śmiałych tez i przełamujących konwencję pytań.

     

Film

  • Sekret Eleonory

     

    Sekret Eleonory to animowana podróż do świata, w którym czytanie jest umiejętnością na wagę złota. Okazuje się bowiem, że tylko dzięki niej ożywają postaci znane każdemu młodemu czytelnikowi.

    Doskonała animacja oraz niezykła tematyka sprawiają, że film przeznaczony jest nie tylko dla dzieci. Poruszany w nim problem czytania książek oraz klasycznego zwycięstwa dobra nad złem połączony z najznakomitszymi bajkowymi postaciami powodują, że „Sekret Eleonory” to wyjątkowa zabawa, a jednocześnie nauka dla najmłodszych.

Plakat

JUŻ WKRÓTCE!